Home»Wydarzenia»Menedżerowi VW grozi 169 lat więzienia za spalinowy przekręt w USA

Menedżerowi VW grozi 169 lat więzienia za spalinowy przekręt w USA

0
Shares
Pinterest Google+

Oskarżony w aferze spalinowej Volkswagena były menedżer niemieckiego koncernu może spędzić resztę życia za kratami w USA, bo grozi mu łącznie 169 lat więzienia. Inni menedżerowie rezygnują z wyjazdów poza Niemcy.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu prenumeraty cyfrowej

Sąd w USA nie zgodził się na zwolnienie za kaucją Olivera Schmidta, byłego menedżera Volkswagena, oskarżonego w udział w spalinowym szwindlu. Sędzia William Turnoff uznał, że po zwolnieniu Schmidt (48 lat) mógłby uciec, bo jeśli zostanie skazany, to „w praktyce grozi mu dożywocie”. Byłemu menedżerowi Volkswagena postawiono w USA 11 zarzutów, za które może dostać łączną karę do 169 lat więzienia.

Oliver Schmidt został przed tygodniem aresztowany przez FBI na lotnisku w Miami, skąd zamierzał odlecieć do Niemiec po wakacjach na Florydzie. Do jesieni 2015 r. odpowiadał za to, by auta Volkswagena sprzedawane w USA były zgodne z amerykańskimi przepisami.

Schmidt został oskarżony o nadużycia i działania w zmowie w celu zatajenia przed władzami Stanów Zjednoczonych, że niemiecki koncern od 2006 r. szykował do sprzedaży w USA samochody wyposażone w wyrafinowane oprogramowanie do fałszowania testów emisji spalin z silników Diesla. Koncern sprzedał w USA prawie pół miliona takich samochodów od 2009 r. do września 2015 r., kiedy przekręt ujawniła amerykańska rządowa Agencja Ochrony Środowiska (EPA) po śledztwie trwającym prawie dwa lata.

VW szedł w zaparte

Według aktu oskarżenia w lipcu 2015 r. Schmidt przedstawił innym menedżerom VW szczegóły manipulacyjnego oprogramowania. „W tej prezentacji pracownicy Volkswagena zapewniali menedżerów koncernu, że organy regulacyjne w USA nic nie wiedzą o tych instalacjach” – napisano w akcie oskarżenia. Według prezentacji w 2006 r. pracownicy niemieckiego koncernu doszli do wniosku, że auta Volkswagena z silnikami Diesla nie są w stanie spełnić amerykańskich norm toksyczności spalin, i dlatego postanowili zaprojektować instalacje do wykrywania i fałszowania testów emisji spalin.

To były działania na wielką skalę. Przyłapany przez Amerykanów koncern przyznał, że na całym świecie sprzedał 11 mln aut z instalacjami do fałszowania testów emisji spalin. A takie testy różnią się w USA, Unii Europejskiej i innych państwach świata, w których sprzedawano te auta.

Volkswagen zawarł z rządem USA ugodę i zgodził się zapłacić 4,3 mld dol. kary oraz dobrowolnie przyznał się do winy, a w zamian Waszyngton zrezygnuje ze stawiania koncernowi przed sądem oskarżeń z prawa karnego i cywilnego.

Ugoda dotyczy niemieckiego koncernu, ale nie jego pracowników. Dlatego w ubiegłą środę Departament Sprawiedliwości oficjalnie postawił zarzuty sześciu byłym menedżerom Volkswagena, a wśród nich jest Oliver Schmidt.

Uziemieni w Niemczech

Pięciu pozostałych menedżerów Volkswagena oskarżonych przez USA w sprawie spalinowych manipulacji prawdopodobnie nie stanie przed amerykańskim sądem, bo konstytucja Niemiec zezwala tylko na ekstradycję do innych państw UE lub przed międzynarodowe sądy. Waszyngton mógłby jednak wystawić międzynarodowy list gończy za oskarżonymi menedżerami Volkswagena i domagać ich aresztowania i ekstradycji, gdyby wyjechali za granicę Niemiec.

– Kilku menedżerom Volkswagena poradzono, aby nie podróżowali do Stanów Zjednoczonych – powiedział agencji Reuters jeden z doradców prawnych koncernu, którego tożsamości nie ujawniono. Inny z doradców prawnych Volkswagena dodał, że tę radę usłyszeli także menedżerowie koncernu, którym dotąd nie postawiono oficjalnie zarzutów w USA.

Jednym z menedżerów, którym odradzano wizytę w USA, miał być Oliver Schmidt.

Efekty tych ostrzeżeń widać już było na tegorocznych targach motoryzacyjnych w Detroit, symbolicznej stolicy amerykańskiego przemysłu motoryzacyjnego. Z zarządu niemieckiego koncernu do Detroit poleciał tylko Herbert Diess, szef marki Volkswagen. Zaczął on pracę w koncernie w lipcu 2015 r., na dwa miesiące przed ujawnieniem afery spalinowej. Wcześniej Diess był związany z koncernem BMW.

 

Źródło : http://wyborcza.biz/

Wcześniejszy wpis

Ugoda VW w USA, ale szefowie ścigani

Następny wpis

Dowiedz się więcej o aferze spalinowej Odc.1